Domowe sposoby leczenia

Kiedyś ludzie leczyli się w sposób najbardziej zbliżony naturze. Faktycznie, obecnie także mamy takie możliwości, ale popadamy w skrajności, nie znajdując właściwego środka. Co to oznacza w praktyce? Z jednej strony są te osoby, które na wszystkie dolegliwości stosują dostępne farmaceutyki i suplementy. Kompletnie nie są w stanie poradzić sobie samym z katarem, bólem pleców czy bólem gardła. A wystarczyłoby sięgnąć po babcine sposoby, zaparzyć herbatę z lipy, dodać maliny, miód, cytrynę, a gardło przepłukiwać wodą z solą. To tylko przykłady, ponieważ tak naprawdę nasze domowe zasoby i możliwości są o wiele większe. Niestety, po drugiej stronie są inne osoby. Te z kolei jak ognia unikają jakichkolwiek medykamentów, a nawet wykwalifikowanych lekarzy. Efekt tego jest taki, że trafiają wyłącznie do zielarzy, a nawet szarlatanów. Lecząc się u bioenergoterapeutów zażywają wyłącznie i tylko podobno naturalne specyfiki, które na niektóre, zwłaszcza poważne schorzenia nie pomagają. Żadne z tych postępowań nie jest dobre, nie mniej lekarze przestrzegają przed tym drugim. Ostatnie doniesienia o tragicznych skutkach takiego leczenia dzieci powinny być przestrogą i kubłem zimnej wody dla każdego, kto zamiast poddać się lekarskiej diagnostyce wierzy w ręce pseudo szamanów. Leczmy się rozsądnie!

Suplementy czy natura

Gdyby spojrzeć na reklamy czy półki apteczne można odnieść wrażenie, że gdybyśmy bardzo chcieli możemy żywić się wyłącznie kolorowymi pastylkami, tabletkami, żelkami, sokami, koncentratami, proszkami. Lista możliwości jest naprawdę długa, a rzekome zbawienne skutki wprost są niepoliczalne. Tymczasem okazuje się, że te cud specyfiki niewiele mają współnego z deklaracjami zawartymi na opakowaniach. Faktycznie, jesteśmy wygodni i chcemy być pewni, że dostarczamy naszemu organizmowi wszytskich witamin i mikroelementów. Niestety, tutaj pada pierwszy, koronny mit. Suplementy nie są specyfikami, które faktycznie mają zbawienne skutki dla naszego ciała. Okazuje się, że nie są tak restrykcyjnie badane jak farmaceutyki. Tym samym producent na opakowaniu niekoniecznie musi pisać dokładnie to co znajduje się w środku. Przerażające jest to, że w znakomitej większości specyfików dokładnie tak jest. Zwłaszcza produkty dla dzieci to jedynie nakręcanie handlu i zbieranie śmietanki ze sprzedaży. Ufni rodzice kupują żelki, cukierki, gumy, które podobno posiadają całe mnóstwo witamin. Okazuje się, ze przede wszystkim są one pełne barwników i cukru, który niestety jest szkodliwy. Zamiast ufać suplementom zaufajmy naturze. Sięgając po to co daje nam natura jesteśmy w stanie dostarczyć wszystkich najważniejszych i potrzebnych składników.

Porcja zdrowia w szklance

Na początek, dla wszystkich czytających mamy proste zadanie. Otwórzmy swoje lodówki i sprawdźmy jakie znajdują się w niej produkty, a później przeanalizujmy co w ostatnim czasie najczęściej spożywaliśmy. Niestety, wiele osób odkryje, że spożywało głównie mięso i przetworzoną żywność, a praktycznie nie sięgało po naturalne produkty takie jak owoce, warzywa czy nabiał. Z przykrością tzreba stwierdzić, że nie jesteśmy praktycznymi mistrzami w prawidłowym odżywianiu, chociaż z teoretycznego punktu widzenia wiemy o nim dość sporo. Dietetycy alarmują, a do nich dołączają się lekarze! Stan naszych żył jest katastrofalny, pracujemy na udary i zawału, a otyłość coraz częściej zdarza się w każdej rodzinie. Co gorsza, warzywa lubimy wyłącznie na pizzy a soki pijemy z kartonów. Te pięć porcji warzyw i owoców jest dla nas nie do przełknięcia i wydawać by się mogło, że nie ma sposobu, żeby to zmienić. Na szczęście promocja zdrowego stylu życia prowadzona przez uznane i poważane osobistości pomału odnosi pozytywne skutki. Zażywamy więcej ruchu, a na talerzach zaczynają pojawiać się warzywa. To jednak ciągle mało. Prostym sposobem na zwiększenie ilości dostarczanych składników zawartych w warzywach i owocach jest sięganie po naturalne i własnoręcznie przygotowane soki. Jedna szklanka przygotowana z pół kilograma owoców wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla zdrowia.

Zapominam o was

Alzheimer polega na zgąbczeniu mózgu, co z kolei powoduje, że chory zaczyna coraz więcej zapominać, postrzega świat kompletnie inaczej, a z czasem tworzy swój własny, w którym żyje dosłownie jak w skorupie. Opieka nad osobą chorą na tę dolegliwość jest niebywale ciężka i nie każdy jest w stanie poradzić sobie z tym obowiązkiem. Choroba jest zaliczana do grupy chorób psychicznych ponieważ istotnie dotyka tego obszaru. Zaczyna się zazwyczaj pozornie, od zapominania o prostych rzeczach. Z czasem ten stan pogłębia się tak wielce, że chory nie rozpoznaje nawet najbliższych mu osób. Dodatkowo staje się agresywny, posiada urojenia, wydaje mu się, że wszyscy chcą mu zrobić krzywdę – otruć, pobić okraść. Niejednokrotnie ten etap jest kompletnie nie do zniesienia dla najbliższych, którzy nie posiadając dostarczającej wiedzy na temat choroby czują się oskarżeni i obrażeni. Poza tym osoba chora staje się coraz bardziej trudna. To oznacza, ze będzie się buntowała przed podstawowymi czynnościami takimi jak higiena osobista. Oprócz tego pojawi się problem tak zwanego chomikowania i szukania wszystkiego. Niestety, na Alzheimera nie wynaleziono jeszcze skutecznego lekarstwa, jednak dostępne na rynku medykamenty stosowane przez lekarzy potrafią nieznacznie zahamować rozwój choroby i złagodzić jej skutki.

Życie po poronieniu

Zazwyczaj zaczyna się dość nagle i każdego roku dotyka wiele kobiet oczekujących na przyjście upragnionego dziecka. Poronienie jest nie tylko stanem fizycznym, ale przede wszystkim potwirnym i traumatycznym przeżyciem psychicznym. Nie zawsze przyczyny poronienia są znane. Przyjmuje się, że co czwarta ciąża ulega poronieniu we wczesnym jej stadium. Często nawet kobieta nie zdaje sobie sprawy, że była w ciąży. Nie mniej panie, które są już w drugim czy trzecim miesiącu tego błogosławionego stanu doskonale wiedzą, że spodziewają się dziecka. Tak więc poronienie staje się dla nich takim przeżyciem jak utrata bliskiej i namacalnie obecnej osoby. Pomoc medyczna nie powinna kończyć się na czynnościach mających na celu sprawdzenie czy ciąża faktycznie się zakończyła, a macica jest wolna od jakichkolwiek resztek. Bardzo często stosuje się metodę wyłyżeczkowania ściany macicy co dodatkowo jest negatywnym psychicznym bodźcem dala kobiety. W tej sytuacji konieczne jest objęcie takiej kobiety odpowiednią opieką. W większości przypadków wystarcza jedna rozmowa z psychologiem i wsparcie rodziny, jednak są i takie sytuacje, w których kobiety popadają w ciężkie depresje czy wręcz manie oraz lęki. W takich wypadkach należy szybko interweniować i namówić kobietą na podjęcie terapii w gabinecie psychologa.

Trudna depresja dwubiegunowa

Czujesz, że dzieje się z Tobą coś wielce niepokojącego. Miewasz ostre wahania nastroju począwszy od euforycznych stanów, pełnych energii z którą nie wiesz co masz począć, po kompletne doły i postrzegania siebie i świata jako zła i beznadziejności. Prawdopodobnie cierpisz na depresję dwubiegunową. To rodzaj depresji, który strasznie wyniszcza organizm, niejednokrotnie łączy się z popadaniem w uzależnienia takie jak hazard, alkoholizm czy narkomania. Bliscy z dnia na dzień nie mogą poznać chorego, nie bardzo wiedząc co się z nim dzieje. Sam chory coraz bardziej popada w tym niełatwym stanie. Najbardziej istotną informacją jest to, że depresja dwubiegunowa doprowadza do całkowitego wyniszczenia, wręcz degradacji umysłu, a co za tym idzie bardzo często kończy się samobójstwem. Z tego tytułu wszelkie takie zmiany należy koniecznie diagnozować i szukać czym prędzej specjalistycznej pomocy psychiatrycznej. Zasadniczo chory przechodzi terapię na oddziale psychiatrycznym, która jest wspomagana lekami wyrównującymi stan psychiczny, odczuwanie i postrzeganie świata. Nie mniej, po zakończeniu leczenia szpitalnego, koniecznie należy współpracować z psychologiem i psychiatrą. Ten rodzaj depresji ma bowiem tendencje nawrotowe, a więc chory musi pozostawać pod stałą kontrolą specjalistów z podanych wyżej dziedzinach.

Dobrze przygotowujemy się na wizytę

Idąc do lekarza wiele osób zachowuje się dokładnie tak jakby szło na spotkanie z czarodziejem lub wróżką. Takie postępowanie znacznie utrudnia dobrą i skuteczną pracę medyków, a oprócz tego powoduje wiele nieporozumień i nerwów. Lekarze proszę by, do każdej wizyty solidnie i fachowo się przygotować. Co oznacza w praktyce? Nic innego jak zebranie wszystkich informacji na temat naszego stanu zdrowia. Kolejnym problemem okazuje przeprowadzenie właściwego i sprawnego wywiadu lekarskiego. Po pierwsze unikamy odpowiedzi, albo kłamiemy. To tylko oddala nas od skutecznej metody leczenia i pomocy. Utyskiwanie na brak kompetencji lekarskich nic tutaj nie pomoże. Jeśli naprawdę chcemy uzyskać pomoc musimy współpracować i być szczerymi. Bardzo często pojawia się problem komunikacji z osobami starszymi. n Tutaj najlepszym wyjściem jest pomoc osób najbliższych, mogących wiele wnieść do diagnostyki. Nie powinniśmy pomijać informacji o innych chorobach, zażywanych lekach. Niektóre leki mogą bowiem wchodzić ze sobą w ostre interreakcje i powodować niespodziewane i szkodliwe skutki uboczne. Idąc do lekarza powinniśmy więc zadbać o higienę – co nie jest naszą mocną stroną – zebrać wszystkie informacje, a następnie współpracować i zaufać. Tylko tak podjęte wspólne działania pozwalają na postawienie szybkiej diagnozy.

Hipochondria i lekomania

Chociaż generalnie unikamy lekarzy, są też takie osoby, które notorycznie wędrują od gabinetu do gabinetu. Znają praktycznie każdego specjalistę, a lista leków jakie już zażywały nie ma po prostu końca. Co gorsza, pośród tychże osób są takie, które zmieniają specjalistów jak przysłowiowe rękawiczki, twierdząc, że żaden z nich nie jest absolutnie kompetentny, bo nie znajduje spodziewanej choroby. Najczęściej mamy do czynienia z hipochondrykami lub lekomanami. Oba schorzenia są poważnymi zaburzeniami psychicznymi, faktycznie wymagającymi leczenia, jednak nie w wielu gabintach, ale w jednym – u psychiatry. Hipochondrycy – to najogólniej mówiąc – osoby znajdujące w sobie wiele chorób i wierzących w ich istnienie. Ich stan zdrowia i odczuwanie znacznie sie zmienia. Odczuwają zmiany spowodowane własnymi urojeniami, wynikające z zaprogramowania mózgu na określone dolegliwości. Absolutnie nie przyjmują sprzecznej diagnozy lekarskiej, szukają innych lekarzy danej specjalizacji, wymagają od bliskich stałej opieki i zainteresowania. Niejednokrotnie hipochondrycy są lekomanami. To drugie schorzenie to po prostu uzależnienie od leków. Chory zażywa je bez umiaru, bardzo często szukając lekarza, który dany specyfik przepisze, przy czym w rzeczywistości absolutnie nie zachodzi konieczność zażywania specyfiku.

Odporność małych dzieci

Gdy mamy w domu niemowlę lub noworodka musimy zwracać szczególną uwagę na każdy sygnał jaki do nas wysyła. Nie na darmo stara się, by maleńkie dzieci miały jak najmniejszy kontakt z osobami z zewnątrz. Ryzyko złapania infekcji jest wielokrotnie większe aniżeli u starszego, kilkuletniego czy nawet rocznego dziecka. Niewykształcony system odpornościowy dopiero zaznajamia się z otaczającym go środowiskiem, a to oznacza, że nie jest w stanie skutecznie obronić się przed wszystkimi bakreiami i wirusami. Nie mniej jednak chorób w wieku dziecięcym nie można uniknąć. Zasadniczo to czas, w którym chorujemy najczęściej, ale ma to swój dobry cel. Właściwie przebyta i leczona choroba jest naturalną szczepionką dla organizmu. I tutaj zatrzymamy się na chwilę, ponieważ dla wielu właśnie to zdanie zdaje się być lekiem na wszystko. Stąd też jest grupa rodziców, którzy odmawiają obowiązkowych szczepień dla dzieci. Powyższe prawidło ma zastosowanie jeśli chodzi o łagodne dolegliwości, jednak w przypadku chorób zakaźnych nie ma najmniejszego uzasadnienia. Im mniejsze dziecko tym większe ryzyko powikłań w przypadku zachorowania na poważną chorobę zakaźną. Nie bagatelizujmy więc tego faktu, a jeśli nie chcemy kłuć naszego malucha po wielokroć zdecydujmy się na szczepionki nowej generacji, skojarzone.

Bardzo wrażliwy nosek

Maleńkie dzieci są niemałym wyzwaniem jeśli chodzi o prawidłową pielęgnację. O ile codzienne czynności w bardzo szybkim czasie są opanowywane przez rodziców do perfekcji, o tyle w momencie choroby już bywa różnie. Zwykły katar dla maleństwa jest po prostu groźny i nader kłopotliwy. Dziecko nie potrafin oddychać ustami, w związku z tym, zatkany nosek skutecznie utrudnia mu funkcjonowanie, powodując trudności ze snem, nerwowość, rozdrażnienie i płaczliwość. Właściwa pielęgnacja noska to podstawa, której należy się nauczyć. Każdy pediatra podpowie jak to zrobić szybko i sprawnie. Przed przystąpieniem do zadania trzeba umyć ręce i przygotować potrzebne rzeczy. Zaliczają się do nich : gruszka lub irygator, wacik lub chusteczka, krople do nosa lub spray z wodą morską i maść majerankowa. Należy na chwilkę unieruchomić głowę maleństwa. Po czym odpowiednio wykonać dwie czynności zależne od stanu noska maleństwa. Jeśli wydzielina jest płynna wsuwamy gruszkę i pewnym ruchem zasysamy wydzielinę do środka, po czym wydmuchujemy ją do wacika lub chusteczki. Jeśli jednak mamy do czynienia z gęstą mazią lub zaschniętymi strupami wpierw zapsikujemy nosek wodą morską, po czym odczekujemy chwilę, unosząc maleństwo do pozycji pionowej, tak by wydzielina zaczęła spływać. Dopiero później przystępujemy do zakropienia noska lekarstwem.